Skip to content

Kompulsywne objadanie się: kiedy jedzenie jest jedynym sposobem, żeby przeżyć wieczór

Artykuł z serii: Zaburzenia odżywiania — psychologiczne korzenie i drogi wyjścia. Poprzedni artykuł z serii: Zaburzenia odżywiania – zrozumieć ból ukryty za jedzeniem (kliknij)

Psycholog · Psychoterapeuta Psychodynamiczny · Seksuolog Kliniczny · Specjalista MBT


 

Był zwykły wieczór. Nie byłaś głodna. Siedziałaś przed telewizorem albo przed laptopem, albo po prostu stałaś w kuchni i patrzyłaś w lodówkę. Nie pamiętasz dokładnie, kiedy się zaczęło. Ale za godzinę siedziałaś z pustym opakowaniem i z uczuciem, którego nie umiesz nazwać — mieszaniną ulgi, odrętwienia i czegoś, co znasz bardzo dobrze: wstydu.

Jeśli ten opis jest ci bliski  — nie  widzisz w nim jakiejś odległej historii, lecz właśnie rozpoznałaś w nim siebie — ten artykuł jest dla Ciebie. Nie po to, żeby mówić Ci, co jeść. Nie po to, żeby zaproponować kolejną strategię. Po to, żeby wreszcie nazwać to, co się naprawdę dzieje — i powiedzieć wprost: to ma swoją nazwę, swoją przyczynę i — co najważniejsze — swoje leczenie.

Badania pokazują, że kobiety z zaburzeniem napadowego objadania się czekają średnio ponad dekadę, zanim po raz pierwszy zgłoszą się do specjalisty (Ágh i in., 2015). Dekadę. To nie jest przypadek. To jest efekt wstydu, który podpowiada: „przesadzasz”, „weź się w garść”, „po prostu nie masz siły woli”. Jeśli czytasz ten artykuł po wielu latach ciszy — najważniejszy krok to ten, który właśnie masz szansę zrobić.

 

BED — zaburzenie, które istnieje od dawna, ale ma diagnozę od niedawna

Zaburzenie napadowego objadania się, znane pod angielskim skrótem BED (Binge Eating Disorder), zostało formalnie uznane przez American Psychiatric Association i wprowadzone do piątej edycji DSM dopiero w 2013 roku (APA, 2013). Przez dziesiątki lat było klasyfikowane jako „inne, nieokreślone zaburzenie odżywiania” — co w praktyce oznaczało, że miliony kobiet chorowały na coś, co nie miało jeszcze nazwy. A bez nazwy trudno szukać pomocy.

Dziś wiemy, że BED jest najczęstszym zaburzeniem odżywiania. Badania epidemiologiczne pokazują, że doświadcza go około 3,5 procenta kobiet w ciągu życia (Kessler i in., 2013). Hudson i współpracownicy (2007) szacują, że BED dotyczy większej liczby osób niż anoreksja i bulimia razem wzięte. Szczyt zachorowalności przypada na koniec adolescencji i wczesną dorosłość, ale BED występuje również — i bywa po raz pierwszy rozpoznawane — u kobiet po trzydziestce, czterdziestce i pięćdziesiątce.

Zanim przejdę dalej, chcę od razu obalić jeden mit. BED nie jest zaburzeniem osób z nadwagą. Około 40 procent osób spełniających kliniczne kryteria tego zaburzenia ma prawidłową masę ciała (Grilo i in., 2009). Waga nie definiuje zaburzenia. Definiuje je to, co dzieje się w środku.

Jak wygląda napad — definicja kliniczna „po ludzku”

DSM-5 opisuje BED jako występowanie nawracających epizodów napadowego objadania się: spożycia znaczącej ilości jedzenia w krótkim czasie — zazwyczaj dwóch godzinach — przy subiektywnym poczuciu utraty kontroli. Epizodowi towarzyszą przynajmniej trzy spośród następujących cech:

  1. jedzenie znacznie szybciej niż zwykle,
  2. jedzenie do nieprzyjemnego uczucia pełności,
  3. spożywanie dużych ilości jedzenia bez poczucia fizycznego głodu,
  4. jedzenie w samotności z powodu wstydu,
  5. wyraźne poczucie winy lub obrzydzenia do siebie po epizodzie.

Po napadzie nie występują regularne zachowania kompensacyjne, takie jak wymioty czy intensywne ćwiczenia, które oddzielałyby BED od bulimii (APA, 2013).

Ale ta definicja nie mówi Ci czegoś ważniejszego — tego, jak to przeżywa się od środka. Kobiety opisujące swoje epizody mówią o czymś w rodzaju transu — chwili, kiedy jakby obok siebie obserwują to, co robią, i jednocześnie nie potrafią tego zatrzymać. Mówią o automatyczności, o przeskoku, po którym odzyskują świadomość z pustym talerzem lub opakowaniem. I mówią o tym, co nadchodzi po — nie o fizycznej pełności, lecz o zalewającym wstydzie, który bywa trudniejszy do zniesienia niż cokolwiek, co było przed napadem.

Kiedy warto rozważyć, że to BED, a nie tylko nawyk

Nikt nie może postawić diagnozy przez artykuł. Ale może Ci dać język do opisania własnego doświadczenia. Kilka pytań, które warto sobie zadać szczerze:

  • Czy zdarzają Ci się epizody jedzenia, po których nie pamiętasz dokładnie, ile zjadłaś — i nie możesz uwierzyć, że to naprawdę Ty?

  • Czy takie jedzenie zdarza się w samotności i robisz starania, żeby nikt nie wiedział?

  • Czy po epizodzie przychodzi fala wstydu lub odrazy do siebie, która utrzymuje się godzinami lub dniami?

  • Czy w ciągu ostatnich trzech miesięcy takie epizody zdarzały się co najmniej raz w tygodniu?

  • Czy myśl o jedzeniu i własnym ciele zajmuje znaczącą część Twojego umysłu przez większość dni?

Jeśli na kilka z tych pytań odpowiedziałaś twierdząco — nie diagnozuj się sama, lecz rozważ rozmowę ze specjalistą. To właśnie po to istnieją konsultacje.

 

BED rzadko pojawia się i istnieje samo

Jedno z najtrudniejszych do przyjęcia odkryć klinicznych dotyczących BED jest następujące: to zaburzenie bardzo często nie występuje w izolacji. Grilo i współpracownicy (2009) wykazali, że ponad 60 procent osób z BED spełnia kryteria przynajmniej jednego dodatkowego zaburzenia psychicznego. Najczęściej współwystępują: depresja — u blisko połowy chorych, uogólnione zaburzenie lękowe, zaburzenie afektywne dwubiegunowe, a u kobiet również PTSD i zaburzenia osobowości z grupy lękowej.

To nie jest przypadkowe współwystępowanie. BED i depresja wzajemnie się napędzają: depresja zwiększa podatność na epizody objadania się jako próbę regulacji stanu emocjonalnego, a epizody nasilają wstyd i bezradność, które głębiej osadzają depresję. Ta pętla — bez interwencji terapeutycznej — ma tendencję do samopodtrzymywania się.

Piszę o tym dlatego, że kobieta, która czyta artykuł o BED i jednocześnie od miesięcy zmaga się z przygnębieniem, bezsennością i poczuciem braku sensu — powinna wiedzieć, że oba te doświadczenia mogą być częścią tej samej układanki. Nie dlatego, żeby etykietować. Ale dlatego, żeby szukając pomocy, nie musiała wybierać między „pomocą na problemem z jedzeniem” a „pomocą na problemem z nastrojem”. Dobra diagnoza — i dobra terapia — obejmuje całość.

Healthy Lifestyle Tips (4)

 

Co naprawdę napędza napad: mechanizmy psychologiczne BED

Napad jako regulacja emocji

Serce problemu nie leży w jedzeniu. Leży w tym, co dzieje się bezpośrednio przed napadem — i czego często same nie jesteśmy świadome.

James Gross (2015) opisał mechanizm, w którym zachowania impulsywne — w tym napadowe jedzenie — służą jako strategie regulacyjne w obliczu nieznośnego stanu wewnętrznego. Kiedy nie mamy dostępu do skutecznych sposobów regulacji emocji, ciało szuka wyjścia. Jedzenie jest szybkie, dostępne i — przynajmniej na krótko — działa.

To nie są przeżycia abstrakcyjne. W gabinecie słyszę je bardzo konkretnie:

„Nie wiedziałam, co czuję. Tylko wiedziałam, że muszę to jakoś zatrzymać.”

„Po pracy byłam tak zmęczona, że nie mogłam myśleć. A potem po prostu zaczęłam jeść.”

„Nie byłam głodna. Byłam w czymś innym, czego nie potrafię nazwać.”

Wstyd, samotność, pustka, lęk, nuda egzystencjalna, nierozładowany gniew, przemęczenie emocjonalne po dniu pełnym wymagających relacji — każdy z tych stanów może wyzwolić napad. Nie dlatego, że jesteś słaba. Dlatego, że napad spełnia konkretną rolę: na chwilę przynosi ulgę.

Cykl wstydu: mechanizm, który sam się napędza

Napad nie jest początkiem historii. Jest kulminacją cyklu, który zaczyna się znacznie wcześniej.

Wygląda to zazwyczaj tak: napięcie lub trudny stan emocjonalny narasta. Następuje napad. Pojawia się krótkotrwała ulga lub odrętwienie. Po nim — fala wstydu i obrzydzenia do siebie. Następuje próba kontroli: surowe zasady, rygorystyczna dieta, postanowienie, że „od jutra inaczej”. Napięcie związane z restrykcją narasta — bo deprywacja fizyczna i emocjonalna wzajemnie się wzmacniają. I cykl się zamyka.

Brownell i Fairburn (1995) opisali ten mechanizm jako jeden z kluczowych czynników podtrzymujących BED. Polivy i Herman (1985) pokazali to w klasycznych badaniach nad efektem „co mi tam”: złamanie sztywnej zasady żywieniowej uruchamia logikę „i tak już zrujnowałam dzień” i prowadzi do intensywnego epizodu objadania się. Im bardziej restrykcyjna dieta, tym większe ryzyko napadu. Dlatego kolejna dieta nie leczy BED. Najczęściej go napędza.

Utracony kontakt z ciałem: kiedy nie wiesz, czy jesteś głodna

Wiele kobiet z BED mówi mi coś, co traktują jako kolejny dowód własnej patologii: „Nie wiem, kiedy jestem głodna. Nie wiem, kiedy jestem najedzona. Po prostu jem, aż się zatrzymam z zewnątrz.”

To nie jest brak samokontroli. To neurobiologicznie i fizjologicznie przewidywalna konsekwencja lat funkcjonowania w cyklu napadu i restrykcji. Długotrwałe epizody napadowe zaburzają sygnalizację głodu i nasycenia, a chroniczny stres zmienia próg percepcji sygnałów interoceptywnych — czyli zdolności do odczytywania tego, co dzieje się wewnątrz ciała (Brockmeyer i in., 2018). Uproszczając: ciało przestało mówić językiem głodu i sytości, bo przez lata nic — ani jedzenie, ani inne doświadczenia — nie „słuchało” tego języka.

Odbudowanie kontaktu z sygnałami ciała jest jednym z elementów procesu zdrowienia. Dzieje się stopniowo, w bezpiecznych warunkach, przy wsparciu terapeutycznym. Nie jest warunkiem wstępnym, żeby zacząć.

  

Psychoterapia psychodynamiczna i MBT: co się dzieje głębiej — i dlaczego to ma znaczenie

Nie „co jesz”, lecz „co czujesz, zanim sięgniesz po jedzenie”

W psychoterapii psychodynamicznej i w Terapii Opartej na Mentalizacji (MBT) nie zaczynamy od jedzenia. Zaczynamy od pytania, co dzieje się w środku tuż przed tym, gdy sięgasz po jedzenie. To pozornie proste przestawienie perspektywy ma ogromne konsekwencje kliniczne.

Peter Fonagy i Anthony Bateman (2004, 2016) opracowali teorię mentalizacji i oparli na niej metodę terapeutyczną o udokumentowanej skuteczności. Mentalizacja to zdolność rozumienia własnych i cudzych zachowań w kategoriach stanów psychicznych: myśli, uczuć, intencji, pragnień. W praktyce: umiejętność zatrzymania się i zapytania „Co ja właściwie czuję?” zamiast natychmiastowego działania.

U kobiet z BED zdolność ta jest często znacznie ograniczona — szczególnie w momencie poprzedzającym napad. Aleksytymia — trudność w rozpoznawaniu i nazywaniu własnych uczuć — występuje w tej grupie znacząco częściej niż w populacji ogólnej (Robinson i in., 2019). Skårderud (2007) opisał to obrazowo: kiedy brakuje języka emocjonalnego, ciało staje się tekstem. Nie można powiedzieć „jestem samotna i boję się, że jutro będzie tak samo” — więc ciało mówi to inaczej. I jedzenie jest jednym z języków, którymi ciało się posługuje.

Dlaczego zdolność do mentalizacji się nie rozwinęła: rola wczesnych relacji

Fonagy i współpracownicy (1991) wykazali, że zdolność do mentalizacji — zwana funkcją refleksyjną — rozwija się w bezpiecznych relacjach przywiązania. Kiedy opiekun konsekwentnie widzi dziecko jako istotę mającą własny wewnętrzny świat, nazywa jego uczucia, reaguje z empatyczną uwagą — dziecko internalizuje zdolność do wykonywania tego procesu samodzielnie. Uczy się: moje uczucia mogą być znane, mogą być zniesione, mogą być podzielone z inną osobą.

Kiedy tego brakuje — kiedy opiekun był emocjonalnie nieobecny, nieprzewidywalny, przerażający, albo sam zmagał się z regulacją emocji — dziecko uczy się czegoś innego: że lepiej jest nie czuć. że uczucia są niebezpieczne. że ciało jest bezpieczniejszym miejscem na umieszczenie tego, co się dzieje w środku (Bowlby, 1969).

W pracy psychodynamicznej często wychodzimy na ślad czegoś jeszcze: jedzenie jako jedyna dostępna forma troski o siebie. Nagroda, pocieszenie, wypełnienie pustki. Jeśli w Twoim domu jedzenie było głównym językiem miłości — albo jeśli było jedynym sposobem pocieszenia dostępnym dla dziecka, które nie mogło liczyć na inny rodzaj wsparcia — nie powinno dziwić, że jako dorosła kobieta wciąż sięgasz po ten sam wzorzec.

Co konkretnie zmienia MBT — i dlaczego to jest inne niż praca behawioralna

To jest pytanie, które warto zadać wprost: czym różni się psychoterapia psychodynamiczna i MBT od podejścia behawioralnego? I dlaczego ta różnica ma znaczenie dla kogoś z BED?

Podejścia skupione na zachowaniu — jak CBT-E (Fairburn, 2008), które ma dobrze udokumentowaną skuteczność w redukcji epizodów i zmianie dysfunkcjonalnych przekonań — pracują głównie nad tym, żeby napad występował rzadziej lub nie wystąpił wcale. To jest wartościowe i nieraz konieczne. Ale nie zawsze wystarczające.

Psychoterapia psychodynamiczna i MBT nie pytają „Jak zatrzymać napad?”. Pytają: „Co napad mówi o tym, czego doświadczasz? Co się działo w Twoim życiu, gdy ten wzorzec się ukształtował? Czego nie mogłaś poczuć ani powiedzieć, że ciało przejęło tę pracę?” To przestawienie perspektywy — z zachowania na znaczenie — jest fundamentalne dla trwałej zmiany.

W MBT konkretnie pracujemy nad:

  • Rozpoznawaniem stanów wewnętrznych tuż przed napadem — nie po, lecz właśnie przed. Co czujesz w ciele? Co myślisz? Czego potrzebujesz?
  • Budowaniem tolerancji na trudne stany emocjonalne — zdolności do bycia w dyskomforcie bez natychmiastowego działania. To jest umiejętność, której można się nauczyć.
  • Rozumieniem wzorca w relacjach — bo napad często ma swój początek nie w kuchni, lecz w tym, jak kończył się dzień w relacjach z innymi.
  • Pracą z wczesną historią — nie po to, żeby ugrzęznąć w przeszłości, ale po to, żeby zrozumieć, jak ta przeszłość żyje w teraźniejszości.
  • Relacją terapeutyczną jako przestrzenią, w której po raz pierwszy można być widzianą i słyszaną — bez oceny, bez warunkowego akceptowania.

Z czasem, w bezpiecznej relacji terapeutycznej, zaczyna się dziać coś niezwykłego: uczucia przestają być tak przerażające, że muszą się stać działaniem. Można je poczuć. Nazwać. Przeżyć. I wówczas ciało może odzyskać swoją właściwą rolę — zamiast być miejscem dla nienazwanego bólu.

Healthy Lifestyle Tips (3)

 

Jak wygląda terapia BED w praktyce — czego możesz się spodziewać

To jest pytanie, które kobiety zadają bardzo często, a brak odpowiedzi na nie jest jedną z barier przed szukaniem pomocy. Chcę odpowiedzieć na nie uczciwie.

Nie zaczniemy od dziennika żywieniowego. Pierwsza sesja to rozmowa o Tobie — o tym, co Cię tu przywiodło, co przeżywasz, jak wygląda Twoje życie. Nie tylko jedzenie. Całość. Bo całość właśnie tego potrzebuje.

Praca terapeutyczna z BED trwa zazwyczaj od kilku miesięcy do kilku lat, w zależności od nasilenia trudności i od tego, jak głęboko zaburzenie splotło się z Twoją historią. Nie ma jednej ścieżki. 

Ważnym elementem leczenia jest również współpraca z dietetykiem klinicznym pracującym w nurcie intuicyjnego jedzenia — podejścia, które odchodzi od restrykcji i dąży do odbudowania naturalnych sygnałów głodu i nasycenia. Gdy towarzyszą depresja lub zaburzenia lękowe, warto rozważyć konsultację psychiatryczną. Dobra terapia BED jest wielowymiarowa — i nie opiera się na pracy jednego specjalisty.

   


Najczęściej zadawane pytania — uczciwe odpowiedzi

Czy BED to to samo co „emocjonalne jedzenie”?

Nie. Emocjonalne jedzenie jest powszechną, ludzką strategią — często funkcjonalną i nieszkodliwą. BED różni się jakościowo: utrata kontroli podczas epizodu, intensywność dyskomfortu, cykliczność wzorca i poziom cierpienia, który towarzyszy zarówno napadowi, jak i temu, co po nim następuje. Kluczowe rozróżnienie: emocjonalne jedzenie jest strategią, którą się kontroluje. BED jest wzorcem, który kontroluje Ciebie.

Czy można mieć BED i nie mieć nadwagi?

Tak. Około 40 procent osób z BED ma prawidłową masę ciała (Grilo i in., 2009). Właśnie dlatego to zaburzenie jest tak długo nierozpoznawane — ani sama pacjentka, ani lekarze pierwszego kontaktu nie kojarzą ciężaru jej doświadczenia z „typowym” obrazem zaburzenia odżywiania. Waga ciała nie mierzy bólu psychicznego.

Czy terapia naprawdę pomaga?

BED jest formalnie uznanym zaburzeniem psychicznym — od 2013 roku w DSM-5 (APA, 2013) — i reaguje na leczenie. Metaanalizy badań nad psychoterapią BED pokazują istotną skuteczność interwencji zarówno w zakresie redukcji epizodów, jak i poprawy funkcjonowania psychologicznego i jakości życia (Brownley i in., 2016). Pytanie nie brzmi: „Czy można się wyleczyć?” Brzmi: „Kiedy zaczniesz szukać pomocy?”

Czy to kiedyś mija samo?

Nieleczone BED ma tendencję do przewlekłości. Badania prospektywne pokazują, że bez interwencji wzorzec napadu — wstydu — restrykcji utrwala się i nasila (Hudson i in., 2007). To nie jest wyrok. To jest argument za tym, żeby nie czekać. Każdy rok z BED to rok, w którym ten wzór głębiej się zakorzeniona.

Ile trwa leczenie?

Nie ma jednej odpowiedzi — i każdy, kto daje Ci ją pewnie i natychmiast, powinien wzbudzić Twoją ostrożność. Praca terapeutyczna z BED trwa zazwyczaj od kilku miesięcy do kilku lat. Zależy od historii, nasilenia, współwystępujących trudności i tempa, w jakim pracujesz. Pierwsze znaczące zmiany — większa świadomość, rzadsze epizody, mniejszy wstyd — często pojawiają się już w pierwszych miesiącach. Trwała zmiana wymaga czasu. I jest jej warta.

 

Jeśli to jest Twoja historia

Przez lata słyszę od kobiet z BED to samo: „Nie wiedziałam, że to ma nazwę.” „Myślałam, że to tylko słabość.” „Wstydziłam się o tym mówić, bo przecież nie wyglądam jak ktoś z zaburzeniem odżywiania.”

Badania mówią, że kobiety z BED czekają średnio ponad dekadę, zanim po raz pierwszy zgłoszą się do specjalisty (Ágh i in., 2015). Dekadę. To nie jest wina tych kobiet. To jest efekt wstydu, który ucisza głos ich własnego cierpienia. Jeśli czytasz ten artykuł po wielu latach ciszy — chcę, żebyś wiedziała: nie jesteś w tym odosobniona. I na pomoc nie jest za późno.

Jeśli ten artykuł jest pierwszym miejscem, w którym widziałaś swoje doświadczenie opisane bez oceny i bez uproszczeń — to ważna chwila. I ważne, żebyś wiedziała: to, co przeżywasz, ma przyczynę. I ma leczenie.

Konsultacja nie jest zobowiązaniem. To rozmowa. Możliwość powiedzenia czegoś o sobie — tyle, ile chcesz — i sprawdzenia, czy ta droga jest dla Ciebie. Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, żeby się pojawić. Pierwsze zdanie może być najprostsze z możliwych: „Nie wiem, od czego zacząć. Ale chyba muszę.”

Zasługujesz na pomoc. Niezależnie od wagi, czasu trwania i liczby poprzednich prób.
Napisz lub zadzwoń — umów się na konsultację.
  

mgr Anna Báthory

  

Anna Báthory – psycholog, psychoterapeuta, seksuolog specjalizujący się w leczeniu zaburzeń osobowości, zaburzeń odżywiania i zaburzeń obrazu ciała. Specjalista udzielający pomocy psychologicznej i seksuologicznej w problemach w budowaniu satysfakcjonujących związków oraz w trudnościach i zaburzeniach życia seksualnego. Anna Báthory pracuje w gabinecie prywatnym w Krakowie oraz online.

Anna Báthory jest psychologiem, psychoterapeutą i seksuologiem pracującym skutecznymi metodami opartymi na wynikach badań naukowych, jest specjalistą psychoterapii psychodynamicznej oraz terapii opartej na mentalizacji (MBT). Wykorzystuje w swojej pracy założenia teorii przywiązania. 

Chcesz umówić wizytę? Napisz na: office@annabathory.pl 

***

Możesz poznać mnie nieco bliżej klikając TU


Bibliografia

Ágh, T., Kovács, G., Pawaskar, M., Supina, D., Inotai, A., & Vokó, Z. (2015). Epidemiology, health-related quality of life and economic burden of binge eating disorder: A systematic review. Eating and Weight Disorders, 20(1), 1–12. https://doi.org/10.1007/s40519-014-0173-9

American Psychiatric Association. (2013). Diagnostic and statistical manual of mental disorders (5th ed.). American Psychiatric Publishing. https://doi.org/10.1176/appi.books.9780890425596

Bateman, A., & Fonagy, P. (2004). Psychotherapy for borderline personality disorder: Mentalization-based treatment. Oxford University Press.

Bateman, A., & Fonagy, P. (2016). Mentalization-based treatment for personality disorders: A practical guide. Oxford University Press.

Bowlby, J. (1969). Attachment and loss: Vol. 1. Attachment. Basic Books.

Brownell, K. D., & Fairburn, C. G. (Eds.). (1995). Eating disorders and obesity: A comprehensive handbook. Guilford Press.

Brownley, K. A., Berkman, N. D., Peat, C. M., Lohr, K. N., Cullen, K. E., Bann, C. M., & Bulik, C. M. (2016). Binge-eating disorder in adults: A systematic review and meta-analysis. Annals of Internal Medicine, 165(6), 409–420. https://doi.org/10.7326/M15-2455

Brockmeyer, T., Friederich, H.-C., & Schmidt, U. (2018). Advances in the treatment of anorexia nervosa: A review of established and emerging interventions. Psychological Medicine, 48(8), 1228–1256. https://doi.org/10.1017/S0033291717002604

Fairburn, C. G. (2008). Cognitive behavior therapy and eating disorders. Guilford Press.

Fonagy, P., Steele, M., Steele, H., Moran, G. S., & Higgitt, A. C. (1991). The capacity for understanding mental states: The reflective self in parent and child and its significance for security of attachment. Infant Mental Health Journal, 12(3), 201–218. https://doi.org/10.1002/1097-0355(199123)12:3<201::AID-IMHJ2280120307>3.0.CO;2-7

Grilo, C. M., White, M. A., & Masheb, R. M. (2009). DSM-IV psychiatric disorder comorbidity and its correlates in binge eating disorder. International Journal of Eating Disorders, 42(3), 228–234. https://doi.org/10.1002/eat.20599

Gross, J. J. (2015). Emotion regulation: Current status and future prospects. Psychological Inquiry, 26(1), 1–26. https://doi.org/10.1080/1047840X.2014.940781

Hudson, J. I., Hiripi, E., Pope, H. G., & Kessler, R. C. (2007). The prevalence and correlates of eating disorders in the National Comorbidity Survey Replication. Biological Psychiatry, 61(3), 348–358. https://doi.org/10.1016/j.biopsych.2006.03.040

Kessler, R. C., Berglund, P. A., Chiu, W. T., Deitz, A. C., Hudson, J. I., Shahly, V., Aguilar-Gaxiola, S., Alonso, J., Angermeyer, M. C., Benjet, C., Bruffaerts, R., de Girolamo, G., de Graaf, R., Maria Haro, J., Kovess-Masfety, V., O’Neill, S., Posada-Villa, J., Sasu, C., Scott, K., … Xavier, M. (2013). The prevalence and correlates of binge eating disorder in the World Health Organization World Mental Health Surveys. Biological Psychiatry, 73(9), 904–914. https://doi.org/10.1016/j.biopsych.2012.11.020

Polivy, J., & Herman, C. P. (1985). Dieting and binging: A causal analysis. American Psychologist, 40(2), 193–201. https://doi.org/10.1037/0003-066X.40.2.193

Robinson, P., Skårderud, F., & Bjørnsson, A. (2019). Hunger: Mentalization-based treatments for eating disorders. Springer International Publishing. https://doi.org/10.1007/978-3-319-97016-1

Skårderud, F. (2007). Eating one’s words, part I: ‘Concretised metaphors’ and reflective function in anorexia nervosa — An interview study. European Eating Disorders Review, 15(3), 163–174. https://doi.org/10.1002/erv.777

Skårderud, F., & Fonagy, P. (2012). Eating disorders. In A. Bateman & P. Fonagy (Eds.), Handbook of mentalizing in mental health practice (pp. 347–383). American Psychiatric Publishing.


Autor: Psycholog, Psychoterapeuta i Seksuolog Kliniczny | Sesje w Krakowie i Online

Kategoria: Psychoterapia Psychodynamiczna · Zaburzenia odżywiania · Zdrowie psychiczne


© 2026 · Wszelkie prawa zastrzeżone · Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady klinicznej ani nie tworzy relacji terapeutycznej.

ARCHWIUM

SZUKAJ

Call Now Button