Skip to content

Dlaczego tkwimy w toksycznych związkach?

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach, nawet jeśli relacja przynosi coraz więcej napięcia, smutku, lęku czy poczucia osamotnienia? Najczęściej nie chodzi o jeden powód. Znaczenie mogą mieć lęk przed zmianą, obniżone poczucie własnej wartości, zależność emocjonalna lub finansowa, wspólne dzieci, presja otoczenia oraz nadzieja, że partner jednak się zmieni. Część tych mechanizmów działa stopniowo i nie zawsze jest od razu świadoma.

Toksyczne związki w psychologii – co właściwie oznacza toksyczna relacja?

Toksyczne związki w psychologii nie są formalną jednostką diagnostyczną. Określeniem tym najczęściej opisuje się relacje, w których powtarzają się zachowania naruszające granice, obniżające poczucie bezpieczeństwa albo stopniowo osłabiające poczucie własnej wartości jednej z osób. Mogą to być m.in. poniżanie, kontrolowanie, wzbudzanie poczucia winy, izolowanie od bliskich, zastraszanie, manipulowanie czy ignorowanie potrzeb drugiej strony. Nie każda kłótnia albo trudniejszy okres oznaczają jednak destrukcyjną relację. Znaczenie ma przede wszystkim to, czy problematyczny schemat utrzymuje się przez dłuższy czas i czy jedna osoba traci coraz więcej wpływu na własne życie.

Zdrowa relacjaRelacja wymagająca uważności
możliwość wyrażania odmiennego zdanialęk przed reakcją partnera
szacunek dla granicregularne przekraczanie granic
odpowiedzialność za własne zachowanieobwinianie drugiej osoby za większość problemów
konflikty bez poniżaniawyzwiska, groźby, upokarzanie
własne relacje i zainteresowaniaograniczanie kontaktów z bliskimi
wspólne podejmowanie decyzjikontrolowanie pieniędzy, kontaktów lub codziennych wyborów

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach mimo cierpienia?

To, dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach, można lepiej zrozumieć, przyglądając się mechanizmom opisanym przez Irenę Pospiszyl. Autorka wskazuje m.in. na wyuczoną bezradność, motywy pozostawania w relacji krzywdzącej oraz efekt psychologicznej pułapki [1]. Ten ostatni pojawia się wtedy, gdy trudno zrezygnować ze związku, w który przez lata włożyło się bardzo dużo czasu, emocji i wysiłku. Odejście może wtedy być odbierane nie tylko jako zakończenie relacji, ale także jako przekreślenie wszystkiego, co wcześniej zostało w nią zainwestowane. To sprawia, że zamiast oceniać obecną sytuację, łatwo nadal czekać na poprawę i wierzyć, że wcześniejsze poświęcenie w końcu przyniesie efekt. Właśnie dlatego pytanie, dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach, nie ma jednej prostej odpowiedzi.

Najczęściej działa kilka czynników jednocześnie:

  • lęk przed zmianą – nawet trudna sytuacja może wydawać się mniej ryzykowna niż nieznana przyszłość;
  • strach przed samotnością – pojawia się przekonanie, że każdy związek jest lepszy niż brak relacji;
  • obniżona samoocena – utrudnia uwierzenie, że można poradzić sobie samodzielnie;
  • zależność finansowa – może realnie ograniczać możliwość wyprowadzki i samodzielnego utrzymania;
  • wspólne dzieci – komplikują kwestie organizacyjne, emocjonalne i prawne;
  • presja rodziny lub otoczenia – może wzmacniać przekonanie, że relację trzeba utrzymać za wszelką cenę;
  • nadzieja na poprawę – dobre okresy mogą przesłaniać wcześniejsze zachowania partnera.

Potrzebujesz wsparcia?

Umów się na wizytę online lub stacjonarnie

Umów wizytę

Kraków · Tarnów · Online

Dlaczego tak trudno zakończyć toksyczny związek, gdy pojawia się lęk przed zmianą?

Jednym z powodów, dlaczego tak trudno zakończyć toksyczny związek, jest lęk przed tym, co wydarzy się po rozstaniu. Mogą pojawiać się pytania o mieszkanie, finanse, reakcję dzieci i bliskich oraz o to, czy podjęta decyzja okaże się właściwa. Jeśli dodatkowo ktoś nie wierzy we własne możliwości, a przyszłość wydaje mu się pełna zagrożeń, nawet trudna, ale znana relacja może być odbierana jako bezpieczniejsza niż zmiana. W takiej sytuacji strach przed niepewnością może skutecznie zatrzymywać w miejscu i utrudniać podjęcie decyzji o odejściu.

Toksyczne związki w psychologii a strach przed samotnością

Toksyczne związki w psychologii często wiążą się również z silnym lękiem przed samotnością. Rozstanie oznacza nie tylko zakończenie kontaktu z partnerem, ale również utratę wspólnych rytuałów, planów, części znajomości czy dotychczasowego sposobu życia. W takiej sytuacji człowiek może zacząć pomniejszać znaczenie trudnych doświadczeń i skupiać się głównie na tym, co w relacji było dobre. Może też pojawić się przekonanie, że nikt inny już się nie pojawi albo że życie w pojedynkę będzie jeszcze trudniejsze. Im niższa samoocena i większa zależność od partnera, tym silniejsze może być takie myślenie.

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach, gdy spada poczucie własnej wartości?

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach może wynikać również z tego, że przez dłuższy czas przestają ufać własnym ocenom i możliwościom. Jeżeli ktoś regularnie słyszy, że jest niezaradny, przewrażliwiony, nieatrakcyjny albo niezdolny do samodzielnego życia, z czasem może zacząć traktować te komunikaty jak fakty. Wtedy odejście nie oznacza już tylko zakończenia relacji, ale także konieczność poradzenia sobie z przekonaniem: „nie dam sobie rady”. Powstaje zamknięty mechanizm – osoba nie odchodzi, bo czuje się zbyt słaba, a pozostawanie w relacji jeszcze bardziej osłabia jej pewność siebie. To kolejny powód, dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach.

MechanizmTypowa myśl, która może się pojawić
obniżona samoocena„Nie poradzę sobie bez partnera”
lęk przed samotnością„Lepiej być w tej relacji niż zostać samemu”
psychologiczna pułapka„Za dużo już poświęciłam, żeby teraz odejść”
zależność finansowa„Nie mam środków, żeby zacząć od nowa”
presja rodziny„Muszę utrzymać rodzinę za wszelką cenę”
nadzieja na zmianę„Może tym razem naprawdę będzie inaczej”

Dlaczego tak trudno zakończyć toksyczny związek, gdy po kryzysie wracają dobre chwile?

Jednym z powodów, dlaczego tak trudno zakończyć toksyczny związek, są dobre chwile, które pojawiają się pomiędzy okresami napięcia i konfliktów. Po kłótni partner może przepraszać, okazywać czułość, składać obietnice poprawy albo przez pewien czas zachowywać się zupełnie inaczej. To łatwo podtrzymuje nadzieję, że sytuacja rzeczywiście się zmieniła. Gdy po jakimś czasie wraca wcześniejszy schemat, pozytywne momenty nadal mogą przesłaniać to, jak relacja wygląda na co dzień. Właśnie dlatego pojedyncze gesty i krótkie okresy poprawy potrafią mocno utrudniać decyzję o odejściu.

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach ze względu na dzieci i rodzinę?

Dlaczego ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach często wiąże się z przekonaniem, że dla dobra dzieci rodzice powinni pozostać razem niezależnie od jakości relacji. Dochodzą do tego kwestie opieki, mieszkania, finansów, reakcja bliskich i obawa przed oceną. W relacjach opartych na kontroli partner może dodatkowo wykorzystywać dzieci do wywierania presji, np. grożąc ograniczeniem kontaktu albo podważając kompetencje rodzicielskie drugiej osoby. Duże znaczenie mogą mieć również przekonania wyniesione z domu rodzinnego, presja społeczna czy przeświadczenie, że małżeństwo trzeba utrzymać za wszelką cenę.

Toksyczne związki w psychologii a przemoc i kontrola

W przypadku przemocy toksyczne związki w psychologii trzeba rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat bezpieczeństwa osoby, która jej doświadcza. Wanda Badura-Madej i Agnieszka Dobrzyńska-Mesterhazy zwracają uwagę, że przemoc w rodzinie może mieć charakter chronicznej traumy i stopniowo wpływać na poczucie bezpieczeństwa, sprawczość oraz sposób oceniania własnej sytuacji [2]. Długotrwałe życie w napięciu może więc utrudniać podejmowanie decyzji i realną ocenę dostępnych możliwości. Z tego powodu nie warto sprowadzać takiej sytuacji do prostego pytania: „dlaczego po prostu nie odejdzie?”.

Jeżeli w relacji pojawiają się groźby, przemoc fizyczna lub seksualna, stalking, kontrolowanie pieniędzy albo realne zagrożenie dla Ciebie lub dzieci, najważniejsze staje się bezpieczeństwo. Nie zawsze dobrym rozwiązaniem jest nagłe informowanie osoby stosującej przemoc o planowanym odejściu. W takiej sytuacji warto skorzystać ze wsparcia psychologa, ośrodka interwencji kryzysowej lub odpowiednich służb i przygotować plan działania dopasowany do konkretnej sytuacji.

Jak mogę pomóc, gdy relacja zaczyna Cię przerastać?

Jeśli trudno Ci ocenić, czy przeżywasz przejściowy kryzys, czy też w relacji utrwalił się szkodliwy schemat, możesz rozpocząć od konsultacji z psychologiem. Podczas spotkania możemy przyjrzeć się temu, jak wygląda Twoja relacja, jakie emocje jej towarzyszą, gdzie znajdują się Twoje granice oraz co utrudnia Ci podjęcie decyzji. Celem nie jest powiedzenie Ci, co masz zrobić, lecz pomoc w lepszym zrozumieniu własnej sytuacji i odzyskaniu większego poczucia wpływu.

Jeżeli zauważasz, że podobne trudności powtarzają się w kolejnych relacjach albo trudno Ci rozpoznać własne potrzeby, granice i schematy reagowania, mogę pomóc Ci przyjrzeć się temu podczas pracy psychoterapeutycznej. Jako psychoterapeuta psychodynamiczny wspieram w rozumieniu wcześniejszych doświadczeń, sposobu budowania więzi oraz tego, jak wpływają one na obecne związki. Jeśli problem dotyczy również bliskości seksualnej, unikania seksu, przekraczania granic czy napięć pojawiających się w tej sferze, mogę pomóc także jako seksuolog w Krakowie. Wspólnie możemy uporządkować to, co dzieje się w relacji, i poszukać sposobu na lepsze rozumienie własnych potrzeb oraz decyzji.

Potrzebujesz wsparcia?

Umów się na wizytę online lub stacjonarnie

Umów wizytę

Kraków · Tarnów · Online

FAQ – najczęstsze pytania o toksyczne związki

Nie. Kryzysy, konflikty i okresowe niezadowolenie mogą pojawić się również w zdrowych relacjach. Ważne jest to, czy obie osoby potrafią rozmawiać, respektują swoje granice, biorą odpowiedzialność za własne zachowanie i są gotowe pracować nad problemem.

Niepokojące są przede wszystkim powtarzające się zachowania: poniżanie, kontrolowanie, zastraszanie, izolowanie od bliskich, manipulowanie poczuciem winy, naruszanie granic czy ograniczanie dostępu do pieniędzy.

Uczucia nie znikają automatycznie w chwili, gdy relacja zaczyna być szkodliwa. Można jednocześnie kochać partnera, być do niego przywiązanym i zauważać, że jego zachowanie powoduje cierpienie.

Same dobre okresy nie są jeszcze dowodem trwałej zmiany. Znaczenie ma to, czy partner bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie, respektuje granice i czy zmiana utrzymuje się w czasie.

Tak. Jeżeli człowiek przez dłuższy czas słyszy, że sobie nie poradzi, może zacząć w to wierzyć. Obniżone poczucie własnej wartości może więc utrudniać zarówno podjęcie decyzji, jak i wyobrażenie sobie życia po rozstaniu.

To mechanizm, w którym po wielu nieskutecznych próbach zmiany trudnej sytuacji człowiek zaczyna tracić przekonanie, że jego działania mogą coś zmienić. W efekcie może coraz rzadziej podejmować kolejne próby.

To sytuacja, w której im więcej czasu, emocji i wysiłku zainwestowaliśmy w związek, tym trudniej z niego zrezygnować. Pojawia się wtedy myślenie: „skoro tak wiele już poświęciłam, muszę jeszcze spróbować”.

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdej rodziny. Warto brać pod uwagę nie tylko to, czy rodzice mieszkają razem, ale także atmosferę w domu, poziom konfliktu oraz wzorce relacji, które dziecko obserwuje.

Nie zawsze. Przy aktywnej przemocy priorytetem jest bezpieczeństwo osoby jej doświadczającej. Najpierw warto indywidualnie ocenić sytuację i dobrać odpowiednią formę pomocy.

Tak. Pierwszym krokiem może być rozmowa z zaufaną osobą, konsultacja psychologiczna, uporządkowanie finansów, sprawdzenie możliwości mieszkaniowych czy odbudowanie kontaktów z bliskimi. W sytuacji przemocy planowanie powinno uwzględniać także bezpieczeństwo.

Nie musi. Niektóre wzorce relacyjne mogą być utrwalone przez wcześniejsze doświadczenia i działać częściowo automatycznie. Psychoterapia może pomóc je rozpoznać i lepiej rozumieć.

Nie. Rolą psychologa nie jest podjęcie decyzji za klienta. Praca może natomiast pomóc uporządkować sytuację, rozpoznać własne granice, potrzeby i obawy oraz odzyskać większą możliwość samodzielnego decydowania.

Bibliografia

[1] I. Pospiszyl, Przemoc w rodzinie, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1994, s. 180-200.

[2] W. Badura-Madej, A. Dobrzyńska-Mesterhazy, Przemoc w rodzinie. Interwencja kryzysowa i psychoterapia, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2000, s. 24-27.

ARCHWIUM

SZUKAJ

Call Now Button